Poradnik wieloletniego konwentowicza odnośnie przygotowań do Pyrkonu


W ciągu ostatniego roku dostałem sporo zapytań osób zainteresowanych wyjazdem na Pyrkon, jak wyglądają różne kwestie związane z przygotowaniem do konwentu. Pytania o bilety, noclegi, kwestie różnic między biletami itp. Ponieważ wchodzimy pomału nie tylko w sezon przedpyrkonowy, ale również konwentowy, rozpocznę go dość (miejmy nadzieję) wyczerpującym poradnikiem, co trzeba wiedzieć dokładnie przed pierwszym Pyrkonem.


Zacznę standardowo od drobnego kontekstu. Opinie oraz rady, które w tym wpisie wyrażone są na podstawie moich własnych doświadczeń, jak również opinii wielu osób, z którymi przez te lata brałem udział w Pyrkonie. Co roku jeżdżę w charakterze zwykłego uczestnika bez cosplay'u na wszystkie trzy dni. Warto tutaj zaznaczyć, że jeżeli jesteście cosplayerami, wystawcami, pomocnikami czy inną grupą osób uczestniczących w Pyrkonie, miejcie na uwadze, że niektóre rady lub odczucia mogą Was dotyczyć mniej. Nie będę też się szczególnie mocno wypowiadał w kwestii np. dostępności dla osób niepełnosprawnych, bo najzwyczajniej na świecie nie miałem możliwości zwiedzać wydarzenia z tej perspektywy.


Wejściówka na Pyrkon


Pierwszym krokiem uczestnika Pyrkonu jest pozyskanie wejściówki. Mamy tutaj w praktyce wiele opcji. Zdecydowana większość uczestników stawia na zakup trzydniowego karnetu w przedsprzedaży. Można to zrobić online z poziomu oficjalnej strony konwentu. Otrzymujemy wtedy bilet w formacie PDF do okazania w telefonie lub wydrukowania, wedle uznania. Tak zakupiony bilet w dzień lub przeddzień konwentu wymienia się w specjalnej kasie na właściwy identyfikator na smyczy (będę mówił o nim potocznie "ident"), jak również porcję drobnych gadżetów (co roku jest to kostka RPG z logiem Pyrkonu). Bilet jest na okaziciela, więc w żaden sposób nie jest weryfikowana tożsamość osoby odbierającej identa. Można po odbiór wejściówki posłać znajomego, bądź znajomą. Sam bilet ma też specjalny kod, przy pomocy którego możemy zarezerwować miejsce na niektóre punkty programu (tak zwane "tokeny").


Rady Taktyczne:


Nocleg w Poznaniu


Jadąc na trzy dni, trzeba mieć gdzie spać. Jeżeli macie rodzinę lub znajomych, którzy Was przenocują w Poznaniu lub jego najbliższych okolicach, problem macie rozwiązany. Jeśli nie macie tego przywileju, sprawy tutaj się komplikują. Już w momencie samego ogłoszenia kolejnej daty Pyrkonu (ta odbywa się zawsze w niedzielę tuż pod koniec wydarzenia), ceny hoteli na dane dni zaczynają bardzo mocno windować w górę. Zależnie od standardu, może to być wzrost ceny do okolic 800-2000 zł za noc (w tym roku sytuacja mogła się odrobinę poprawić, z czego wciąż trzeba mieć na uwadze, że to może być największy wydatek). Dochodziły mnie niepotwierdzone plotki, że bywały przypadki, że niektóre hotele odwoływały rezerwacje osób, które ślepym trafem zarezerwowały pokój przed ogłoszeniem dat kolejnego Pyrkonu.

Sam Pyrkon oferuje nocleg tylko dla gżdaczy lub wybranych twórców programu. Dla uczestników istnieje możliwość odpłatnego zaklepania sobie miejsca w tzw. Pyrcampie, będącym wynajętym przez organizację Pyrkonu polem kempingowym. Opcja ta jednak jest wydatkiem blisko trzykrotności ceny wejściówki oraz może wymagać dodatkowych nakładów w postaci namiotów. Nie wiem jednak, jak wygląda kwestia dostępności tego miejsca oraz jak szybko miejsca są wyprzedawane.


Rady Taktyczne:


Pieniążki


W przypadku każdego wyjazdu czy to do innego miasta, czy na wydarzenie, trzeba się liczyć z tym, że będziecie potrzebowali ustalić sobie konkretny budżet. Pomijając kwestie wejściówki czy noclegu, na Pyrkon warto ze sobą zabrać konkretną ilość pieniędzy. Jej ilość zależna jest od Waszej sytuacji finansowej, jak również potrzeb zakupowych. Pieniądze będziecie wydawać w dwóch miejscach: w strefie wystawców oraz strefie gastronomicznej. Pozostałe sekcje i atrakcje Pyrkonu są wliczone już w cenę wejściówki.


Rady Taktyczne:


Poruszanie się po konwencie


Tutaj chcę poruszyć kwestię poruszania się zarówno po terenie Pyrkonu, jak i poza nim. Konwent co roku ma miejsce na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich (w skrócie MTP), które znajdują się praktycznie w centrum Poznania. Jest to gigantyczny kompleks, w którym przejście od jednego jego krańca do drugiego w linii prostej to dystans około 600 metrów. Trzeba więc być przygotowanym na to, że przyjdzie nam przejść sporo dystansu na piechotę oraz często przeciskając się przez tłumy osób.

Samo dotarcie na teren konwentu jest stosunkowo proste. W przypadku pociągów stacja Poznań Główny znajduje się tuż przy terenie MTP. Jeśli chodzi o transport drogowy, to tutaj z pomocą przychodzi identyfikator Pyrkonowy, który służy jako darmowy bilet komunikacji miejskiej. Warto więc poruszać się tramwajem czy autobusami.


Rady Taktyczne:


Ekwipunek


Co roku jadąc na Pyrkon mam stale poszerzającą się listę rzeczy, które są dla mnie absolutnie niezbędne. Część z tych rzeczy wynika z moich doświadczeń (zazwyczaj raczej negatywnych) przy poprzednich edycjach. Oto co warto ze sobą zabrać:

# Plecak

Oczywista oczywistość. Będąc na Pyrkonie warto mieć dość pojemny plecak zarówno na zakupy, jak i na resztę przedmiotów z tej listy. Ponieważ na ogół nie robię już wielkich zakupów na konwencie, na ogół po terenie konwentu chodzę ze zwykłym kiepsko pojemnym worko-plecakiem, to jednak jeśli macie taką możliwość, to weźcie zwykły szkolny plecak. Będzie na tyle lekki, że nie zmęczy Was dodatkowo przy częstym przemieszczaniu się, a jednocześnie będzie też na tyle pojemny, że bez problemu zapakujecie do niego wszystko.

# Butelka z filtrem do wody

Już od wielu lat Pyrkon odbywa się w czerwcu, a co za tym idzie w czasie niewiarygodnych upałów. Konieczne jest w tej sytuacji dobre nawodnienie. Tutaj niezawodne są popularne butelki Brita albo Dafi. Jasna sprawa nic nie stoi na przeszkodzie, by pić kranówkę lub napełniać butelki z beczkowozów na terenie konwentu. W absolutnie najgorszym razie pomocny będzie nawet zwykły bidon. Tak czy siak, miejcie jakiś pojemnik na wodę.

# Krem przeciwsłoneczny z filtrem

Odkąd przyjaciele wypominają mi spaloną od słońca twarz na Pyrkonie w 2022 roku, nie ruszam się na żaden konwent bez dobrego kremu z filtrem. Przechodząc między pawilonami będziecie szli przez niezadrzewiony plac z niewielką ilością cienia. Pamiętajcie, by się bardzo dobrze nakremować. Tutaj mogę polecić te mocniejsze kremy z filtrem dostępne w aptekach. Ja sam chodzę z kremem SPF 100+, ale i te słabsze będą jak najbardziej przydatne. Rok temu spotkałem nawet kilku uczestników, którzy wzięli zwykłe parasole do ochrony przed słońcem. Macie mało włosów, tak jak ja? Czapka z daszkiem też zrobi robotę. Wszystkie chwyty dozwolone.

# Powerbank lub ładowarka

Na którymś Pyrkonie przed pandemią miałem incydent, w którym spuchła mi bateria mojego już wtedy leciwego Samsunga Galaxy A5. Chociaż miałem na całe szczęście przy sobie ładowarkę, od tamtego czasu nie ruszam się też bez powerbanka. Odrobina ciężaru, ale oszczędzi Wam nerwów w razie problemów z telefonem.

# Krem przeciw obtarciom (jeśli macie grube uda)

Mam tego pecha, że moje uda są dość grube, i większość moich dłuższych spacerów kończy się obtarciami. Jeśli macie podobny problem, obtarcia na Pyrkonie będą gwarantowane. Tutaj polecam krem przeciw obtarciom. Po nakremowaniu ud nie będziecie mieli tego problemu. Taki krem możecie kupić w większości sklepów sportowych.

# Wygodne buty

Wspominałem wcześniej o tym, że warto mieć odpowiednie buty przygotowane do częstego chodzenia. W moim przypadku są to buty typowo trekkingowe, ale wszystko zależy od Waszych preferencji i stylu. Jeśli w swoich butach możecie przejść co najmniej 8 km bez obtarć ani pęcherzy, jak najbardziej nadadzą się na Pyrkon.

# Chusteczki nawilżane i higieniczne

Niewiele miejsca zajmują, a zawsze jest to zabezpieczenie przed różnego rodzaju incydentami. Nie miałem okazji korzystać zbyt często z nich, ale kiedy już coś się stanie będziecie wdzięczni losowi, że je zabraliście.

# Kurtka przeciwdeszczowa

Trafiłem raz na Pyrkonie na wieczorną ulewę. Ponieważ pogoda może być nieprzewidywalna, dobrze jest mieć w plecaku złożoną kurtkę przeciwdeszczową. Chociaż jednorazowe przeciwdeszczowe palto nada się tutaj równie doskonale, kurtka będzie miała też dodatkową funkcję, że będziecie mogli zawsze bez problemu na niej usiąść, jeśli będziecie siedzieć na ziemi. Może Was też ochronić przed wiatrem, w razie wietrznej pogody. Ja sam mam kupioną kurtkę typowo żeglarską ze sklepu sportowego, ale jakakolwiek lekka kurtka przeciwdeszczowa tutaj da radę.

# Książka/manga/komiks itp.

Chociaż nie jest to konieczne, to jednak dobrze jest mieć ze sobą coś do czytania w sytuacji, w której czekacie na wybrany punkt programu. Tutaj bardzo pomocna będzie właśnie jakaś książka, manga, czy komiks, wedle preferencji. Jest to dużo lepsza odmiana od scrollowania telefonu, a sam klimat konwentu też fajnie sprzyja osobom czytającym.

# Wachlarz lub podręczny wiatraczek

Jak są upały, to jest i duszno. W przypadku pobytu na zewnątrz lub w gorzej wentylowanych pomieszczeniach, ten będzie pomocy by wytrzymać spore temperatury. Oczywiście można też pomyśleć o zrobieniu prowizorycznego wachlarza np. z papierowego informatora konwentowego. Warto jednak mieć faktycznych wachlarz.

# Aplikacja "Konwencik"

Technicznie rzecz ujmując nie jest to część ekwipunku, ale jednak jest to też rzecz, bez której nie jadę na konwent. Aplikacja Konwencik na telefony z Androidem i iOS jest szwajcarskim scyzorykiem każdego konwentowicza. Zawiera program oraz mapy praktycznie wszystkich obecnych imprez fantastycznych. Zaoszczędzi Wam czas jeśli chodzi o planowanie konwentu oraz trzymania się harmonogramu.


Oczywiście lista ta też nie może być traktowana jako kompletna. Jeśli czujecie, że nie moglibyście się bez czegoś na konwencie obejść, a nie zajmie to Wam dużo miejsca w plecaku, weźcie to bez zastanowienia.


Punkty programu


Na Pyrkonie znajdziecie absolutne multum atrakcji. Prelekcje, wioski fanowskie, strefy inicjatyw fanowskich, RPG, LARPy, planszówki. Co chcecie! Trzeba mieć jednak na uwadze, że różne strefy mogą mieć różne obłożenie.

Prelekcje zawsze na Pyrkonie zbierają tłumy niezależnie od ich tematyki (prelekcje z bloku literackiego czasami mają mniejsze zainteresowanie), i tutaj warto albo korzystać z opcji rezerwacji punktu programu przez tokeny (dzięki nim mamy gwarancję wejścia na daną atrakcję z poziomu osobnej kolejki, która ma pierwszeństwo), albo zająć miejsce w standardowej kolejce na kilkadziesiąt minut przed faktyczną prelekcją. W praktyce im wcześniej zajmiemy miejsce, tym większe prawdopodobieństwo, że zostaniemy na nią wpuszczeni. Warto tutaj mieć na uwadze takie czynniki jak rozmiar sali, blok tematyczny prelekcji, ilość miejsc zajętych przez posiadaczy tokenów oraz zainteresowania punktem programu w formie "serduszek" w aplikacji Konwencik.

Wioski fanowskie na ogół mają sporawo ludzi zależnie od strefy, ale zawsze da się tam porobić coś fajnego. Nie ma tutaj żadnych warunków. Chcemy przyjść się pobawić, to przychodzimy i się bawimy.

Strefy inicjatyw fanowskich podobnie, lecz tutaj ilość ludzi jest dość niewielka. Oferują różne atrakcje, zależnie od tego, czego dana inicjatywa dotyczy. Fajna opcja dla osób, które chcą poznać np. ofertę innych konwentów w Polsce.

Strefa RPG jest gigantyczna i nigdy się nie zdarzyło, żeby wszystkie stoły były zajęte. Jeśli zbierzecie drużynę graczy chętnych zagrać sesję, bez problemu przygarną Was dyżurni mistrzowie gry.

Planszówki na games roomie też są dostępne, z czego musicie mieć na uwadze, że ten dysponuje stosunkowo małą ilością planszówek, i jest ogromna szansa, że tytuł, w który będziecie chcieli pograć nie jest na stanie albo obecnie jest ogrywany przez kogoś innego. Jeśli chodzi o zasady gry to jesteście zdani na siebie, lub na kolegę, co zna zasady.


Rady Taktyczne:

Dajcie też czas osobom do dotarcia na miejsce. Przejście z jednej części targów na drugie może zająć nawet 15-20 minut.


Bezpieczeństwo


Co chwila przewija się przez mój wpis temat ogromnej ilości uczestników. Warto więc trochę porozmawiać o tym, na ile Pyrkon to bezpieczna impreza.

W praktyce na Pyrkonie nigdy nie spotkałem się z zachowaniem agresywnym oraz nie zostałem w żaden sposób okradziony. Warto jednak mieć na uwadze, że jest to moje doświadczenie, i cosplayerzy lub ogólnie żeńska część uczestników może ten temat odbierać inaczej. O ile nawet po rozmowie z takowymi osobami nie słyszałem o żadnych konkretnych przypadkach negatywnych zachowań, sugeruję tutaj zachować zwykłą ostrożność.


Rady Taktyczne:


Zasady obycia na konwencie


Na każdym konwencie istnieją konkretne zasady, których powinno się przestrzegać, żeby każdy mógł korzystać z wydarzenia bez problemów. Skupię się tutaj głównie jednak na tych niepisanych zasadach, ponieważ o nich mówi się stosunkowo niewiele, a warto o nich wspominać zwłaszcza nowym osobom.


# Mówimy sobie na "ty"


Nie ma znaczenia, czy osoba jest młodsza, czy starsza, czy ma 10, 20, 30, 40 czy 50 lat. Fandom to domyślnie jedna wielka rodzina, a co za tym idzie mówić sobie po imieniu/ksywce lub per "ty". Nikt się o to nie obrazi.


# Okazujemy szacunek cosplayerom


Cosplayerzy jako osoby, które z oczywistych względów najmocniej się wyróżniają na konwencie, są narażone na najwięcej uwagi zarówno tej pozytywnej, jak i niestety negatywnej. W przypadku cosplayerów mam kilka rad: jeśli chcecie sobie zrobić zdjęcie, grzecznie zapytajcie o zgodę.

Unikajcie robienia zdjęć od tak bez pytania. Nie jest to miłe.

Jeśli osoba w cosplayu je lub widzicie, że z jakichkolwiek względów ma niepełny cosplay (bo np. noszenie go jest na dłuższą metę męczące), nie męczcie ich o zdjęcie. Każdy potrzebuje chwilę spokojniejszego czasu.

I co chyba najważniejsze: jeśli osoba robi cosplay skąpiej ubranej postaci, nie należy tego traktować jako "zaproszenia" do dotykania lub jakichkolwiek innych niestosownych propozycji. Traktujmy siebie jak ludzi.


# Dajmy sobie na luz


Konwent ma być zabawą i formą eskapizmu. Zostawmy w naszym rodzinnym mieście (albo mieszkaniu, jeśli mieszkacie w Poznaniu) wszelakie napięcia czy inne problemy. Gwarantuję Wam, że o wiele fajniej się konwentuje, kiedy nie mamy niczego na głowie. Ja sam dodatkowo co roku już biorę dwa dni urlopu w pracy: w pierwszy dzień konwentu oraz w jeden dzień po, czyli piątek i poniedziałek. Jeśli macie opcję wzięcia urlopu czy wolnego, nawet warto przemyśleć kwestię skorzystania z niego w przeddzień konwentu. Da to Wam trochę czasu na zresetowanie się przed wydarzeniem.


I oto doszliśmy do końca mojego poradnika. Wyszedł najdłuższy wpis w historii mojego bloga, z czego mam nadzieję, że Wasz wyjazd odbędzie się bez problemów i że moje rady okażą się pomocne. Jeśli czytacie ten wpis przed Pyrkonem 2026, gorąco zapraszam na strefę Umamusume, którą będę tworzył wraz z ekipą z Discorda Umamusume Polska. Jeśli czytacie go po Pyrkonie, do zobaczenia w przyszłości!



/gemlog/